Ciekawe podejście, do wszystkiego to do niczego, gratuluje. Czyli gdyby producent dołożył do zapory której używasz i chwalisz, dobrego antywirusa, wtedy już powiesz że jest do niczego? ha ha ha ha, nie mogę. Dział dowcipy jest gdzie indziej.
Amrs, powiem tak. Zwykły użytkownik hakera niema co się obawiać, to już nie te czasy. Dobry haker na swojej profesji chce zarobić, więc po co ma zwykłemu kowalskiemu włamywać się do kompa co, zdjęcie teściowej czy piosenkę w mp3 dmuchnie? nie, nie będzie przecież się narażać.
Więc przed czym powinniśmy się chronić i poco nam cały pakiet bezpieczeństwa.
Ano np po to, żeby nie zainfekować sobie systemu, nie stracić danych bądź haseł i poufnych informacji za sprawą specjalnie do tego celu napisanych wirusów i programików. Sam firewall i prosty antywir nie wystarczy, potrzebna jest dobra heurystyka która w porę może wykryć nieprawidłowe zachowanie programu czy innego syfu nieświadomie bądź świadomie ściągniętego z sieci. Zapora nie wychwyci np robaka czy wirusa który wykorzystuje luki w systemie, przeglądarce czy innym programie żeby zainfekować nasz komputer. Spotkałem się z wieloma przypadkami zawirusowanego systemu mimo że był antywirus i firewall. W zeszłym roku siostrze musiałem formatować dysk i mbr żeby pozbyć się jednego wiruska który po formacie i świeżym postawieniu systemie, błyskawicznie blokował programy antywirusowe, zapory i otwierał wszystkie porty ściągając na dysk wszelakie zło i same rodzynki wśród wirusów . Po wgraniu systemu, antywira i zapory, wystarczyło podpiąć sieć i w przeciągu 30 sekund BitDefender, Eset smart security, Avast, nawet starszy kasperski dosłownie głupiały przy zalewie takiej ilości szkodników. Zresztą w firmie też mi się to zdarzyło kilka razy, gdzie przy szybkiej interwencji niektóre dane udało mi się uratować. Teraz wiesz poco lepiej zainwestować w dobry pakiet antywirusowy, żeby zapobiec przyczyną zamiast leczyć skutki. A w skrócie powiem tylko, że najlepiej wypada Norton IS 2009/2010, Kaspersky 2009 i mulasta G-Data.
Co do infekcji które opisałem, dodam że przed zawirusowaniem siostra miała pc toolsa i avasta, a w firmie używamy Eset Smart Security. Namawiałem prezesa na Nortona, chociaż że droższy, ale w firmie ważne są podpisane umowy itp. Więc nie wypaliło. Szkoda, bo miał bym mniej roboty, Eset cały czas coś wpuszcza, a norton czy kasper po nim sprząta.
PS. Sorki za błędy ale szybko pisałem bo się śpieszę.
Ostatnio edytowane przez Spider ; 19-10-2009 o 18:29
|